Już za pięć dni ma odbyć się oczekiwana, oficjalna prezentacja nowego, flagowego smartfona marki LG G3, jednak koreański producent podczas wyjątkowego, zamkniętego pokazu, zaprezentował już swoje nowe urządzenie na rynku rodzimym, czemu zawdzięczamy (jak to zwykle bywa) wcześniejszy wyciek informacji dotyczących specyfikacji nowego smartfona.

Spodziewaliśmy się już wcześniej 5.5-calowego wyświetlacza IPS o rozdzielczości QHD, czterordzeniowego układu Snapdragon 801, 32 GB pamięci wewnętrznej oraz 3 GB pamięci RAM. Teraz wiemy już również, że smartfon będzie obsługiwany systemem Android 4.4 KitKat oraz zostanie wyposażony w tylni aparat 13 MP z optyczną stabilizacją obrazu. Wspierany będzie on kamerką przednią 2.1 MP, wyposażoną w specjalny tryb „selfie” (chwileczkę: czy to stało się naprawdę?), wsparcie dla połączeń LTE oraz LTE-Advanced, Bluetooth 4.0., USB 2.0 i NFC. Wymiary telefonu to 46.3 x 74.6 x 8.9 mm, a więc nie będzie on się wiele różnił od 5.2-calowej Xperii X2, choć flagowy model firmy Sony jest nieco cieńszy (8.2 mm). Pojemność baterii nowego G3 będzie wynosić 3000 mAh.

Ze prezentacji nie dowiemy się niestety niczego odnośnie wsparcia dla kart microSD, jednak nie jest ono wykluczone. Prezentowany model (F400S/K/L) jest targetowany na rynek koreański i może się nieco różnić od swojej międzynarodowej wersji.

Z prezentacji możemy za to wyciągnąć jeszcze kilka ciekawostek. LG nie odmówiło sobie okazji do wytknięcia konkurencji palcem. Wyświetlacz LG G3 został bowiem porównany do Galaxy S5, wyposażonego w 5.1-calowy panel Super AMOLED oraz technologię PenTile matrix. Jak łatwo się domyślić, LG wypada w tym zestawieniu zdecydowanie korzystniej. Nie kładzie to jednak końca firmowym przechwałkom – następny w kolejności do pochwały jest wybór głośnika (1W), a także zastosowanie laseru, który znajdujący się obok aparatu, a którego celem jest wspieranie wykonywania zdjęć w przypadku, gdy światło jest zbyt słabe oraz przyspieszenie autofocusowania.

Posiadamy już więc praktycznie wszystkie pożądane informacje. Pozostaje jeszcze kwestia prozaiczna, choć dość praktyczna – cena, a także data premiery. Ale i te poznamy już niedługo, bo zaledwie za 5 dni. Chociaż właściwie to z tymi producentami nigdy nic nie wiadomo… Jak tu być pewnym marki, który stworzyła specjalny tryb „selfie”?

Źródło: frazpc.pl